Dobór wina do potrawy jest sprawą dość istotną. Ostatnio przekonałem się, że istotny jest także dobór wina do filmu. Inne wino wypijemy wpatrzeni w ekran na, którym wyświetlane są filmy z chuckiem norrisem, a inne podziwiając Ala Pacino. Oglądając świetną angielską komedią „death at the funeral” raczyliśmy się gewurztraminerem. Uwielbiam gewurztraminery. Ich jedyną wadą jest nazwa… (Za długa i zbyt niemiecka;) Tym razem w nasze ręce wpadła butelka gewurztraminera(2007) z regionu trydent-górna adyga (okolice appiano). Winnica St. Michael-Eppan robi świetne białe ( z czerwonymi troszkę gorzej) wina. Od tej reguły nie było odstępstwa i tym razem. Niezwykle aksamity i oliesty trunek o bardzo kwaitowym zapachu z przebijającymi się nutami goździków, cytrusów i róż(?) sprawdził się znakomicie do świetnej, pełnej czarnego humoru, angielskiej komedii. Przyjemny i krągły w ustach, niezbyt zobowiązujący, a do tego świetnie zrównoważony i elegancki ( co nie zawsze w gewurztraminerach się udaje).Wino zdecydowanie godne polecenia.